Strona Hotelu Włoskiego korzysta z plików cookies, szczegółowe informacje na temat plików cookies można uzyskać w "Polityce prywatności i plików cookies".
Nie pokazuj więcej tego komunikatu
Hotel Poznań *** Włoski Zarezerwuj teraz
Widok na budynekWejście do hoteluWieczorne oświetlenie budynkuŁóżko w pokoju hotelowymHol głównyTelewizor LCD w pokojuPodwójne łóżko w pokojuDwa pojedyncze łóżkaPokój w stylu retroWidok na meble w pokojuPoczęstunek powitalnyMini bar w pokojuCzerwony wystroj pokojuWifi w pokojuPrzestrzenne okno w każdym pokojuPrzestrzenne pokojeElegancki wystrój każdego pokojuEleganckie zasłonyKwiaty na powitaniePorządek w pokojuSprzątanie w dogodnych godzinachWiFI do użytku prywatnegoSzafy w każdym pokojuMini barek dla każdego KlientaDuże wygodne poduszkiPrzestronne łazienkiSzlafroki dla KlientówPodstawowe środki czystościGniadka eletryczne dla urządzeńKlatka schodowaŁazienkiProjektory w salachSala do spotkań biznesowychSala konferencyjnaDuża sala dla KlientówWyborne butelki winRestauracjaMiejsce spotkań KlientówPiękne wystroje stołówRecepcjaLobbyWejście główneBlisko centrumBlisko na Stary RynekKawiarenki na Starym RynkuFaraPlac WolnościBlisko na Plac WolnościZamekOperaKatedraKatedra w PoznaniuJezioro MaltaTermy MaltańskieTermy - strefa rozrywkiWidok z OkrąglakuKościół na FredryWidok na Plac WolnościFontanna przy OperzeLotnisko ŁawicaTerminal na lotnisku ŁawicaMapa lokalizacji Hotelu WłoskiegoWidok na Hotel WłoskiNocne oświetlenie Hotelu Włoskiego

+48 61 833 52 62 24/7 dni w tygodniu

GWARANCJA NAJNIŻSZEJ CENYJeśli znajdziesz niższą cenę, otrzymasz 10% zniżki

proba

Informator

  • Język poznański

    Pensjonat Poznań zaprasza do zapoznania się z językiem poznańskim.

    Poznaniakom wydaje się, że mówią tak jak wszyscy inni w Polsce. Co za bzdura! Rozpoznać poznaniaka po akcencie to sprawa dziecinnie prosta.
    - Przepraszam pana, która jest godzina? - pyta się w całej Polsce. A w Poznaniu? - Prze-praszam pana, która jest godzinaaaaaa?

    Owo „a" jest mocno akcentowane i melodyjne. Tak właśnie mówi się o poznańskiej gwarze. Że jest melodyjna, śpiewna, zakręcona na końcu zdania jak wąsik.

    Jeśli jednak ktoś nie ma typowego dla Poznania akcentu, to i tak można spróbować rozpoznać go po zwrotach czy słówkach, których użyciem się zdradzi.

    W Poznaniu się nie telefonuje, ale dzwoni. Światło się zapala i gasi (jak świeczkę), a nie włącza i wyłącza. Na śniadanie je się skibkę, a nie kromkę czy pajdę chleba. A na podwieczorek - słodkie, a nie ciasto. Kulka się kula, a nie toczy. Zmywa się statki, a nie naczynia. Świeże bułki wyszły, a nie się skończyły.

    Wreszcie zwrot, który szczególnie śmieszy przyjeżdżających do Poznania - tutaj łóżko się robi, a nie ściele. „Zrób łóżko" - usłyszeć można od poznaniaka wieczorem i nie ma sensu wtedy pędzić po młotek i gwoździe, co najwyżej po kołdrę i poduszkę.

    Co ja na to poradzę? Co ja jestem temu winien? - to w reszcie Polski. A w Poznaniu? „Co ja za to mogę?" - po tym zwrocie poznaniaka rozpoznać łatwo, bo nawet nie będzie wiedział, że używa się go tylko tutaj.

    Są zwroty, z których Poznań słynie. O pyrach słyszał chyba każdy. Bo ujdzie jeszcze w Poznaniu powiedzieć ziemniaki, ale kartofle odpadają definitywnie. A najlepiej powiedzieć pyry. Pyry z gzikiem, czyli twarożkiem na śmietanie, to znana w Poznaniu potrawa postna.

    Podobnie jak ślepe ryby, które z rybami mają tyle wspólnego, ile robienie łóżka ze stolarką. Zdziwicie się, ale ślepe ryby to zupa... z pyrów właśnie. Ziemniaczana. Z myrdyrdą najlepiej, czyli z zasmażką. A placki z pyrów znane są z kolei w Poznaniu jako plyndze.

    No i słynne „tej", od którego swą nazwę wziął poznański kabaret Zenona Laskowika i Bohdana Smolenia. „Tej" nie znaczy właściwie nic, używamy go, zwracając się do osoby raczej znajomej, nie obcej. „Powiedz mi, tej" - tak, ale „niech pan mi powie, tej" - już odpada.

    Planując podróż do Poznania warto jest zapoznać się z charakterystyką tego specyficznego języka. Co prawda w miejscach takich jak hotel Poznań, czy bardzo często odwiedzany przez turystów Hotel Włoski, spotkamy się jedynie z normalną polszczyzną, lecz już po opuszczeniu murów hotel w Poznaniu czy spacerując z Hotel Włoski w kierunku centrum niewątpliwie z językiem poznańskim się spotkamy.

    A oto krótkie rozmówki poznańsko-polskie:

    "W antrejce na ryczce stały pyry w tytce" - W przedpokoju na taborecie stały ziemniaki w torbie (zwłaszcza papierowej).
    "Pamper jeden, kupił ancug za ciężkie bejmy i amba mu odbiła, że taki niby fifny. Jadaka mu się nie zamyka" - Pajac jeden, kupił drogi garnitur i pyszni się, że jest przystojny. Cały czas gada.
    "Jak wyliziesz nabąbany z bany, to weź bimbę trzynastkę albo zamów dryndę" - Gdy wysiądziesz pijany z pociągu, wsiądź do tramwaju linii 13 albo zamów taksówkę.
    "Dziabara taka, a on w samych badej-kach, aż mam o niego fefry" - Boję się o niego, bo jest bardzo zimno, a on jest w samych tylko kąpielówkach.
    "A idź w pyry z tym durnym kej trem!" - Idź do diabła z tym głupim psem!

    I wreszcie mały deser. Rączka w górę, kto wie, co po poznańsku znaczy ameryka?
    "Girami się nakryła i pokazała całkom amerykę..." - Nakryć się girami znaczy tyle, co się wywrócić. Tak, aby nakryć się nogami. A co w takiej sytuacji pokazuje się światu?

 

Hotel Poznań